Tym razem do testów przystąpiły moje koty. Przyznam że na początku miałam mieszane uczucia. Starszy Pysiek arystokrata byle czego nie zje , on nawet do brudnej kuwety nie wejdzie nie mówiąc o szybszym poruszaniu się. Jedzenie musi być z lepszej półki inaczej będzie siedzieć przy misce ze wzrokiem przybitego psa i nie tknie. Młoda jest glupiutka jeszcze i je po prostu wszystko. A teraz do rzeczy. Kulki miekkie nawet przyjemny zapach , duża zawartość mięsa. Po wsypaniu oba koty głowami w misce i kto więcej i szybciej zje. Cel osiągnięty arystokracie smakował .10/10 polecam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz